To, że wujek Google wie już wszystko nikomu nie trzeba udowadniać. I, że są tacy (a pewnie nawet tysiące takich), którzy mianowali owego krewnego doktorem, którego nieposkromione pokłady internetowej wiedzy są w stanie wyleczyć ze wszystkiego. Od hemoroidów po raka. Z łysienia po „miękki konar”. Szkoda, że z głupoty niekoniecznie.

By Ghosteyeon 9 sierpnia 2019