Jak dobrać właściwe okulary przeciwsłoneczne?

Przed nami (0by) dużo słonecznych i gorących dni. Czuję się w obowiązku, aby przekazać Wam w prosty i przystępny sposób najważniejsze informacje dotyczące parametrów jakie powinny spełniać okulary przeciwsłoneczne.


Czy okulary z sieciówki, to dobry pomysł?

Kiedy to w przypadku okularów korekcyjnych potrzebę ich posiadania warunkuje wada wzroku, to mając do czynienia z okularami przeciwsłonecznymi sprawa jest prosta – chcąc nie chcąc każdy powinien je mieć. Nie chciałbym tracić czasu i rozpisywać się nad wyższością „optykowych” okularów przeciwsłonecznych nad „biedronkowymi” wyrobami za 10 zł. I tak znajdą się erudyci, którzy udowodnią Wam, że nie ma różnicy między wysokogatunkowymi soczewkami przeciwsłonecznymi i kawałkami z metra ciętego plastiku. I teraz do rzeczy.

Mając na uwadze okulary przeciwsłoneczne należy wyjaśnić ich 3 kluczowe cechy 

Pierwsza z nich – obowiązkową i zarazem najważniejszą z punktu widzenia medycznego jest obecność filtra UV 400. Cóż to takiego? Otóż filtr UV 400 to filtr, który daje maksymalną ochronę przed najdłuższymi falami ultrafioletu (UVA), których długość sięga do 400 nm (stąd oznaczenie UV400). W skrócie, jeśli cenicie sobie zdrowie swoich oczu, nie ma co zawracać sobie głowy okularami nie spełniającymi tej normy. Tyle w temacie.

Druga ważna cecha to rodzaj filtra zaciemnienia (kategorii zaciemnienia) określany liczbami od 0 do 4. Jest to nic innego jak ilość światła przepuszczanego przez soczewkę okularową. Soczewki z oznaczeniem Cat.0 będą przepuszczać najwięcej światła oraz będą najjaśniejsze (delikatnie przydymione) ,zaś te z Cat.4 przepuszczając najmniej światła (od 3 do 8%) będą zarazem najciemniejszymi. Co warto wiedzieć przy okazji wyboru odpowiedniego parametru zaciemnienia soczewki? Nie mędrkując zbytnio na ten temat najwłaściwsza, z punktu widzenia codziennego użytkowania okularów przeciwsłonecznych jest kategoria 3 zaciemnienia dająca optymalną ochronę przed światłem słonecznym. Soczewki okularowe z oznaczeniem Cat. 4 wykorzystywane będą podczas dużej ekspozycji słońca (np. tereny wysokogórskie). Przy takiej kategorii filtra nie warto też wsiadać „za kółko”, ponieważ bezpieczny dojazd do celu będzie dla nas loterią.

Po trzecie – polaryzacja, którą wynalazł Amerykanin – Edwin Land, wykorzystując ją w okularach Polaroid. Jest to nic innego jak uszlachetnienie wygaszające (polaryzujące) tzw. światło poziome, które odbija się od gładkich powierzchni (droga, woda, śnieg ). Tak więc będzie to cecha okularów przydatna kierowcom, sportowcom oraz osobom przebywającym „nad wodą”. Obraz widziany przez takie okulary jest wyostrzony (kontrast i barwa). Jest jednak jedno „ale”. Często pomija się fakt, że polaryzacja będzie skutecznie utrudniać Wam obsługę urządzeń elektronicznych posiadających ekran (telefon, komputer, nawigacja), którego widoczność pod pewnym kątem będzie zaburzona. I tu pojawia się pewien paradoks, gdyż prowadząc auto i widząc perfekcyjnie rzeczywistość  „za szybą”- to już przed nią obsługa komputera pokładowego czy nawigacji w okularach z polaryzacją będzie zwyczajnie utrudniona. Czy odradzałbym zatem kierowcom korzystanie z okularów polaryzacyjnych? Oczywiście, że nie. Jest to świetne rozwiązanie. Przy zapewnieniu bezpieczeństwa na drodze, drobna pomyłka w kursie w nawigacji na Paryż zamiast Paradyż nie będzie przecież problemem…