Jak właściwie wybrać okulary dla dziecka?

Tym razem temat niezwykle ważny i odbiegający od luksusu i trendów w okularowej modzie przedstawianych na moim blogu. Jako rodzic dwójki małych „potworów” czuję się w obowiązku, aby tym razem zdradzić Wam najistotniejsze informacje dotyczące prawidłowych zasad, jakimi należy kierować się podczas doboru okularów korekcyjnych dla Waszego dziecka. Potraktujcie tą wiedzę, jako „okularowe przykazania”, bez których ani rusz! Powiem więcej – przed dokonaniem odpowiedniego wyboru okularów dla Waszej pociechy dajcie do przeczytania poniższy tekst sprzedawcy w salonie optycznym – nie obrazi się, a Wy nie popełnicie gafy w opisie cech okularów jakie chcecie.


Po pierwsze lekkość!

Co może zniechęcić dziecko do noszenia plastikowej protezy na nosie? Na pewno fakt, że okulary zwyczajnie będą niewygodne. Czym zatem się kierować, aby tego uniknąć? Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na samą wagę okularów. Jak pewnie się domyślacie decydują o niej dwie składowe – ta przez którą patrzymy (szkła okularowe) oraz ta, którą nosimy (oprawka okularowa).

Jak się do tego zabrać?

Jeśli chodzi o „szkła” okularowe – to drodzy rodzice – błagam – nie oszczędzajcie!

Jeśli moce „szkieł” u dziecka są duże i wymagają pocienienia soczewki, to zastosujecie się do rad optyka – zaciśnijcie zęby i zapłaćcie trochę więcej. Cieńsze szkła będą wyglądać estetyczniej, a ich waga będzie mniejsza. Wymarzonym rozwiązaniem (także przy nieco większych mocach „szkieł”) będzie zastosowanie megaodpornych soczewek typu Trivex, które obronią się (zapewniam Was!) przed psotami i najdziwniejszym pomysłami Waszych dzieci. Dodatkowo są niezwykle bezpieczne i ultralekkie! Soczewkom tym poświęciłem jeden z moich artykułów. Zainteresowanych zachęcam do lektury (Trivex – link).

Jeśli jesteśmy przy „szkłach” okularowych kolejną kwestią jest ochrona UV. Warto wiedzieć, że nie jest to cecha wyłącznie okularów przeciwsłonecznych. Jeśli okulary korekcyjne mają być wykorzystywane nie tylko w szkolnej sali, lecz także na co dzień, to dbając o zdrowe oczy Waszego dziecka warto uwzględnić to uszlachetnienie w nowych „szkłach okularowych”. Jeśli wybraliście soczewki typu Trivex – ochronę UV macie w standardzie.

No dobrze, a co w takim razie z wszechobecną komputeryzacją i jej wpływem na zdrowe oczy małych pacjentów?

Jeśli edukacja Waszego dziecka (nie wspomnę tu o grach, fejsbukach i innych „internetach”) wymusza bardzo długie (kilka godzin dziennie) przebywanie przed monitorem komputera, warto rozważyć soczewki okularowe, które w znaczącym stopniu ograniczają nadmiar szkodliwego dla oczu światła niebieskiego emitowanego z ekranów urządzeń elektronicznych. Rozwiązanie to bardziej „pociągnie” Was za portfel (1 „szkło”- od ok 200 zł), ale nie lekceważcie tej opcji!

Wygoda okularów, to nie tylko odpowiednie i lekkie „szkła okularowe”…

To także element, z którym Wasza pociecha zapoznaje się na początku wizyty w optyku, a więc oprawka okularowa.

Osobiście, kiedy wybieram oprawkę dla dziecka zwracam uwagę na kilka czynników.

Do najważniejszych należy jej waga (w znaczeniu – lekkość), materiał, z którego jest wykonana oraz oczywiście odpowiedni jej dobór (w rozumieniu medycznym i estetycznym). Biorąc pod uwagę mniejsze dzieci jestem zwolennikiem opraw z tworzyw sztucznych charakteryzujących się lekkością, hipoalergicznością oraz dobrą podatnością na modelowanie. Producenci opraw okularowych proponują różnorodne materiały, z których ja często sięgam po tzw.TR 90 (i jego pochodne). Oprócz cech tzw. acetatu materiał ten pozwala łatwiej się kształtować. Dodatkowo staram się unikać opraw ze „zwykłego” plastiku ze względu na gorszą wytrzymałość, słabszą podatność na modelowanie i w konsekwencji mniejszy komfort noszenia. Z podobnych powodów małym okularnikom raczej nie proponuję opraw metalowych i z nanośnikami (tzw. noskami).

Pamiętajcie drodzy rodzice, że to jednak podstawowe wytyczne. Najważniejsze, aby oprawka okularowa była wygodna, dobrze leżała na nosie (nie zsuwała się nagminnie), miała odpowiednie wymiary w płaszczyźnie czołowej (szerokość oprawy) i bocznej (długość zauszników). Odbiór gotowych okularów powinien odbyć się też w obecności dziecka, aby sprzedawca w salonie optycznym mógł w odpowiedni sposób wyprofilować oprawę. Jeśli chcecie dodatkowo zapewnić właściwe położenie okularów na nosie i zadbać o ich bezpieczeństwo zapytajcie też Waszego optyka o akcesoria takie jak stopery, łańcuszki czy sznureczki. Groszowa sprawa, a często pomocna.

A co z wyglądem oprawki? Czy warto „iść” w kolor ?

Drodzy rodzice – wierzcie mi, że nie musicie się tłumaczyć z tego, że Wasza pociecha po prostu nie chce nosić okularów. Byłem świadkiem dziesiątek scen kabaretowych z udziałem dzieci i rodziców. Książkę można byłoby napisać. Tym bardziej, że argumenty dzieci są czasem nie do pokonania: nie bo nie, nie bo nie chcę. 😉 Najczęstszym powodem jest obawa dzieci przed reakcją (akceptacją) wśród rówieśników. Aby temu pomóc okulary powinny się dziecku zwyczajnie podobać. Pozwólmy zatem naszemu brzdącowi na pewną dowolność w wyborze oprawki. Nie zawsze niebieski dla chłopca, a różowy dla dziewczynki to właściwy wybór. Spróbujmy zaakceptować decyzję dziecka (chociażby w ujęciu koloru oprawki).

W przypadku małych dzieci „drogą przez mękę” może okazać się fakt samego przymierzenia jakiejkolwiek oprawki. Aby „przełamać lody” warto zastosować mały podstęp. U mnie znakomicie sprawdza się próba zakumplowania się z maluchem i zaproponowanie mu wybrania najbardziej bajeranckiego futerału (etui) na okulary. W dobrze wyposażonych salonach kolorów i bajkowych motywów jest bez liku. Wierzcie mi rodzice, że dziecko z ulubionym etui w ręku (który otrzyma już dzisiaj) chętniej zabierze się do przymierzania.

okulary-dla-dzieci

A co z okularami przeciwsłonecznymi dla dziecka?

Kryteria jakimi należy się kierować przy wyborze odpowiednich okularów przeciwsłonecznych dla dziecka są zbliżone w odniesieniu do wyboru odpowiednich okularów korekcyjnych. Tu również sztywno powinniśmy trzymać się zasad, gdzie prym wiedzie wygoda i lekkość. W przypadku „szkieł” przeciwsłonecznych ich wielkość może odbiegać od wielkości szkieł w oprawie korekcyjnej. W końcu podstawową rolą okularów przeciwsłonecznych jest ich ochrona przed słońcem. Cechy, które powinny spełniać okulary przeciwsłoneczne zarówno u dzieci jak i u Was drodzy rodzice jakiś czas temu opisałem w swoim artykule (jak dobrać właściwe okulary przeciwsłoneczne – link).

Tak więc rodzice – dbajcie o swoje pociechy i siebie („okularowo” i nie tylko)!

 

 

3 Comments

  1. Fajnie, że są ludzie, którzy lubią dzielić się na forum swoimi doświadczeniami. Wymiana myśli to w dzisiejszych czasach bardzo cenna umiejętność.


Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *