Blogger Spectacle – najlepsza marka okularowa Opti 2019

Jakiś czas temu opowiedziałem Wam nieco o moim styczniowym wypadzie na targi optyczne Opti 2019. Dzisiaj także informacje o monachijskim wydarzeniu, jednakże w świetle blogerskiej imprezy o wymownie brzmiącej nazwie Blogger Spectacle.

Roav – kalifornijski producent ultralekkich, ultracienkich, składanych okularów

Kim jest influencer i bloger?

Od pewnego czasu organizatorzy targów optycznych w stolicy Bawarii oddają pewną przestrzeń i decyzyjność influencerom. Jeszcze kilka lat temu większość z nas mogłaby zapytać „influ… co”? Dla nieobytych z internetami krótko wyjaśnię to angielskie zapożyczenie. Inlfuencer to postać, która poprzez wszechobecne „pucowanie się” (czytaj – wyrażanie w sieci swoich opinii, promowanie produktów, rozwiązań czy stylu życia) wpływa na decyzyjność (często ogromnej) grupy odbiorców. Towarzyszy mu (a przynajmniej powinno)” lekkie pióro” pomocne przy tworzeniu artykułów i wpisów na swojej stronie i portalach społecznościowych. Postać taką często nazywamy wtedy blogerem.

Nieodzownym elementem jego obecności w tzw. blogosferze jest przebywanie w towarzystwie tego, co przykuwa najszybciej uwagę i natychmiast generuje emocje. To obraz, który jest swego rodzaju wizytówką i częścią portfolio influencera. Nierzadko przekaz taki wymaga zaangażowania sztabu ludzi, a jego efekt niczym nie odbiega od foto-sesji z najbardziej poczytnych magazów. I to szanuję.

We Are Anu – kolejna marka okularów aspirujących do Blogger Spectacle Award. Jej znakiem rozpoznawczym jest innowacyjna, niezwykle łatwa w montażu i demontażu konstrukcja zauszników. Tu właśnie powędrował mój blogerski głos.


Nowoczesne kształty od Lightbird. Made in Italy.


Owal never die. To jedna z przesłanek belgijskiej marki Komorebi.

Goła du..a to też wizytówka influencera

Wizytówką takiej postaci może być także w pół goła dupa… Mówię zupełnie poważnie… i to całkiem ładna i zgrabna dupa, która od wieków zawsze przyciągała obserwatorów…a dzisiaj (jak to fajnie zabrzmi) – generuje ruch i followersów. Może ta treść zalatuje trochę szowinizmem i brakiem taktu (jeśli kilka razy „dupa” kogoś obraziła), ale przyznam Wam, że kiedy zaczynam pisać tekst, nigdy do końca nie wiem w którą stronę się rozbiegnie. Może ze względu na tą nieprzewidywalność po prostu lubię pisać?

Wracając do „czterech liter” zastanawiam się czy dobrze, że się tak dzieje. W sumie jestem samcem i byłbym nieszczery, gdybym zakomunikował, że dupa jest fe. Wręcz przeciwnie. Była, jest i będzie świetnym marketingowym atrybutem (tak zresztą jak sześciopak czy duży biceps u faceta). Pytanie czy pełne wdzięku spojrzenie na cielesność oraz fotografia owej dupy w łazience i wrzucenie jej na Insta to jedno i to samo? Na pewno nie. Z drugiej strony mamy czasy, gdzie obydwa przekazy mieszczą się w granicach influencu znajdując w nim przestrzeń dla siebie. Tak czy nie? Ciekaw jestem jakie jest Wasze zdanie. Może ktoś zdobędzie się na komentarz pod wpisem?

Ghosteye

Gdzie zatem w tym bałaganie jestem ja – Ghosteye? Myślę, że lewituję gdzieś w blogosferze w swojej niszy zwanej okularami. Chyba nie do końca zależy mi na akceptacji ogółu. Jedni lubią i czytają, innym jest nie po drodze. I dobrze. Chrzanić to. Nie szukam „fake’owych” obserwatorów z Bangladeszu. Cenię raczej reakcje ludzi na FB czy Insta odbierających na podobnych falach. Jeśli doczytałeś do tego miejsca, pewnie jesteś w tym gronie. I dzięki Ci za to.

Bloger okularowy jako opiniotwórca

Obecność na targach w Monachium zaplanowałem z dużym wyprzedzeniem, za to uczestnictwo w Blogger Spectacle to był czysty spontan. Skłamałbym, gdybym nie ucieszył się po przeczytaniu opinii organizatorów Opti 2019 na temat mojej strony i obecności na portalach społecznościowych. How nice!

Lifestylowa blogerka Zukkermädchen oraz niemiecka gwiazda Youtuba – Philip Steuer

Zasady Blogger Spectacle były dość czytelne. Ponad dwudziestu blogerów – opiniotwórców, głównie z Europy miało wybrać spośród nominowanych firm zdobywcę Blogger Award. Każdy z pretendentów miał dwie minuty, żeby zaprezentować swoje okularowe rozwiązania i zaciekawić historią powstania swojego brandu. Laureatem tegorocznego Blogger Spectacle okazała się marka z Honkongu – Rounder&Rounder. Przyznam, że zaprezentowane przez debiutanta Opti okulary przeciwsłoneczne zdobyły (szczególnie wśród damskich obserwatorów) dużą aprobatę. Ręcznie wykonane, inspirowane naturą kształty, utralekkie i wygodne. Całość zbudowana z popularnego ostatnio beta – tytanu z soczewkami od Carla Zeissa.

Tak właśnie wyglądają owoce pracy handmadu Rounder&Rounder


Odważne okularowe propozycje od Nina Mur

Czyżby zalewające świat i Europę chińskie badziewie odchodzi powoli do lamusa. Oby. Przyznać trzeba, że dalekowschodnie marki, nie tylko na przykładzie okularowej branży idą ostatnimi latami mocno w jakość. Tak trzymać! Do zobaczenia za rok.

Author

Ghosteye