okulary dla kierowcy

Kierowco, a może by tak założyć okulary?

Dzisiaj próbuję skupić się na pisaniu będąc na drugim końcu świata (poważnie!). Przyznam, że nie jest to łatwe, bo efekt jet-lag nieco daje się we znaki. 4:30 na budziku, a ja wrzucam coś na papier (tzn. na ajfona ;)). Tak czy siak – nie mogę się doczekać kiedy podzielę się z Wami tekstem i fotorelacją z okularowych sesji z dalekiej Azji. Będzie przekolorowo i przesmacznie.


Są rzeczy ważne i ważniejsze

Jak wiecie, (wiecie?) większa część moich wpisów ukazuje okulary z poziomu modowego gadżetu i elementu biżuterii. I dobrze, bo jaram się tym naprawdę. Przyznam Wam jednak, że po drodze umknęła mi jedna z podstawowych ról jakie pełnią okulary, gdzie estetyka najważniejsza wcale nie jest. Dlatego dzisiaj – temat przedstawiający okulary jako przedmioty typowo praktyczne, decydujące o bezpieczeństwie, zdrowiu a nawet życiu Waszym i Waszych bliskich.

Ile ludzkich istnień mogłaby ocalić właściwa korekcja wzroku?

Na początek – kilka smutnych informacji liczbowych. Powołując się na dane policji – w roku 2017 na polskich drogach w 32705 wypadkach samochodowych zginęło 2810 osób, a 39394 zostało rannych.

Mimo, że z roku na rok jest „lepiej”, to na tle Europy (zwłaszcza pod kątem śmiertelności w wypadkach) dane nie napawają optymizmem. Wiem, wiem… słyszę już głosy „szoferów”, że drogi słabe, że ruch duży, oznakowania kiepskie, brawura itp. Wiem to i ja. Przejechane circa 1,5 mln km po polskich szosach z epizodami jak np. autostradowe dachowanie (seriously) pozwoliło mi poznać zbiór naszych rodzimych, drogowych zasad (i nie mówię tu o przepisach ruchu).

Założyłem sobie, że jeśli tekst ten (i zawarte w nim optyczne rady) spowodują choć w kilku przypadkach szybszą o ułamek sekundy reakcję kierowcy w czasie kolizji, to w moim przekonaniu artykuł wart będzie napisania (i przeczytania do końca!). Nigdy się tego nie dowiem, ale zaryzykuję…i Wy też tak zróbcie.

okulary dla kierowcy rodzaje

Nie marudź, tylko idź do okulisty!

Rzecz podstawowa – Panie kierowco – zbadaj do chol..ry swój wzrok i nie szpanuj  tym, że wszystko widzisz! Twoje „wydaje mi się” oceni okulista, a nie Twoja intuicja. Nie wspomnę już o pobłażliwych pseudo przepisach, dzięki którym na wpół ślepe „niedzielne kaszkiety” (sorry) po omacku poruszają się po asfalcie passatami czy innymi fabiami. Jak chcesz – to mruż oczy przy dzienniku albo sprawdzając datę ważności masła w spożywczaku, ale jak siedzisz za kółkiem – okulary po prostu załóż na nos – a jak nie masz to nie jedź. Właściwa korekcja okularowa to obowiązek każdego odpowiedzialnego użytkownika ruchu.

Skoro punkt pierwszy już za nami, pofatygowaliśmy się do lekarza i posiadamy przelaną na papier diagnozę wady wzroku w postaci recepty – wykonajmy w salonie optycznym właściwe okulary. Jak wspomniałem na początku – to nie żurnalowa recenzja żeby czepiać się estetyki. Dlatego skupię się na rzeczy czysto praktycznej i ważnej, czyli na „szkłach” okularowych.

okulary do jazdy

Powłoka antyrefleksyjna, czyli antyrefleks

Rzecz podstawowa w okularach to powłoka antyrefleksyjna (zwana antyrefleksem) – potraktujecie to jak konieczność, niczym wspomaganie kierownicy w samochodzie. Uszlachetnienie odbijające zbędne refleksy świetlne, zapewniające przejrzystość widzenia i lepszy kontrast jest tutaj naprawdę istotne dla Waszego bezpieczeństwa. Ze względu na rodzaj tej powłoki (resztkową barwę odbicia, czasem niewielkie różnice konstrukcyjne) na rynku oftalmicznym wyodrębniły się różne typy „szkieł” okularowych, różnych marek, dedykowanych dla kierowców. Ich wspólną cechą jest zawsze świetna jakościowo dwustronna powłoka antyrefleksyjna.

Okulary dla kierowców – rodzaje

Co jednak, kiedy mamy należytą korekcję, soczewki z antyrefleksem, jednakże chcielibyśmy zapewnić sobie ochronę przed słońcem, które oślepia nas w czasie jazdy? Przydatnym rozwiązaniem będą wtedy tzw. fotochromy Transitions. Soczewki takie zaciemniają się wprost proporcjonalnie do natężenia światła, dzięki czemu zapewniają dobrą widoczność w każdych warunkach. Polecam zarówno dziennym jak i nocnym kierowcom. Fotochromy opisałem dokładniej w swoim artykule – koniecznie przeczytajcie!

Kolejnym rozwiązaniem (zwłaszcza podczas mocnego słońca) mogą być szkła przeciwsłoneczne z korekcją lub jeśli nie posiadacie wady wzroku – po prostu dobre okulary przeciwsłoneczne. Jakiś czas temu napisałem o tym na blogu. Warto zerknąć – tym bardziej, że w prosty sposób wyjaśniłem tam przydatną (zwłaszcza kierowcom) pewną cechę okularów zwaną polaryzacją.

A co z tzw. rozjaśniającymi okularami dla kierowców z żółtymi lub brunatnymi soczewkami? Rzeczywiście – takie zabarwienie „szkieł” okularowych poprawia widzialność. Nie jest jednak rozwiązaniem dla kiepskiego widzenia (czytaj – wady wzroku) podczas jazdy ani antidotum dla właściwego procesu doboru okularów. Najpierw specjalistyczna diagnoza pod kątem korekcji okularowej, a następnie wybór „szkieł” (w salonie optycznym) – mogą wtedy być nawet w kolorze biskupiego fioletu. Najpierw badanie, potem okulary. Nigdy odwrotnie.

zolta powloka soczewki okularowej

Okularowa akcja = szybsza reakcja

Tak naprawdę okularowych rozwiązań dla kierowców jest naprawdę sporo. Od podstaw, czyli „białych” soczewek z „antyrefleksem”, okularów przeciwsłonecznych z korekcją, po okulary z „nakładkami” polaryzacyjnymi i fotochromy Transitions.

Zanim dokonacie wyboru odpowiedniego dla siebie (mam nadzieję, że w realnym optyku, a nie w internetach) odwiedźcie okulistę i zbadajcie porządnie wzrok.

To zawsze pierwszy krok. Sekundę szybsza reakcja na pasach może ocalić czyjeś życie, więc może warto?